Ojciec nieswojego dziecka

ciazaMój kolega Krzysztof jest rozwodnikiem. Jakiś czas temu dowiedział się od znajomej, że został ojcem dziecka swojej byłej żony. Zszokowany tą informacją zadzwonił do mnie i opowiedział o sprawie. Zapewniał, że nie współżył ze swoją byłą małżonką od ponad roku przed rozwodem. Szybko domyśliłam się, o co w tym wszystkim chodzi. Prawo przewiduje bowiem, iż jeśli kobieta w ciągu 300 dni od rozwodu urodzi dziecko, to w świetle prawa jest ono dzieckiem byłego męża. Chyba, że kobieta przed porodem wyszła ponownie za mąż. W tej sytuacji tak się niestety nie stało. Udałam się z Krzysiem do Urzędu Stanu Cywilnego i moje podejrzenia sprawdziły się. Poradziłam mu, aby rozejrzał się za dobrym adwokatem. Nie było z tym problemu, bowiem Warszawa to miasto, gdzie pełno jest firm świadczących usługi prawnicze. W wybranej kancelarii adwokackiej dowiedział się, iż zachodzi niezwłoczna potrzeba złożenia pozwu o zaprzeczenie ojcostwa. Czas na wystąpienie z takim powództwem to zaledwie pół roku od momentu narodzin dziecka. Bardzo dobry adwokat pomógł mu załatwić sprawę – mogę polecić.