Jachty i muzyka

Posted on

jachtyMamy taki zwyczaj – że co roku z braćmi jeździmy na wypad kilkudniowy na jachty – to jest w okolicy Bożego Ciała. No i na tych jachtach to dużo się dzieje… muzycznie;) Właśnie wróciliśmy z takiego wyjazdu i normalnie płakać mi się chce, że już się skończyło i że muszę czekać cały rok na następny taki wypad… Było niesamowicie – zresztą jak co roku. Jak zwykle zapakowaliśmy pół jachtu sprzętem muzycznym – gitary akustyczne, gitary elektryczne, skrzypce, akordeon, piecyki, kable… generalnie jak byśmy mieli grać jakiś koncert. A chodzi o to, że wieczorami jak jesteśmy w przystaniach (codziennie innej) – zaczynamy rozkręcać imprezkę i razem z wieloma innymi, przypadkowymi osobami – bawimy się w najlepsze. I wiecie co w tym wszystkim jest wspaniałe? Że są to zwykli, normalni ludzie, którzy tak jak my potrafią cieszyć się zwykłymi rzeczami, dźwiękami, śpiewają szanty i polskie standardy rockowe i popowe. Generalnie – zawsze znajdzie się jakiś muzyk – raz lepszy, raz gorszy i wieczór toczy się w najlepsze. Tym razem też zapoznaliśmy się z gościem, który był członkiem jednego z bardziej znanych zespołów. Naprawdę muzyk na najwyższym poziomie. Aż chciało się grać i grać… ehhhh… trzeba to częściej powtarzać!!!

No nic – rozmarzyłam się, a czas teraz zabrać się za sprawy przyziemne – czeka mnie dziś wizyta w składzie budowlanym – bo mają niezłe promocje obecnie – jak czegoś potrzebujecie w temacie blach – sami sprawdźcie.